2026-03-06 12:20:17 Policja Bielsko-Biała 6849
Mężczyzna kilkukrotnie cofał i ponownie wjeżdżał w zaparkowany pojazd kobiety, próbując w ten sposób przepchnąć go z miejsca parkingowego, na którym stał.
Do nietypowego zdarzenia doszło na jednym z osiedli w Bielsku-Białej, przy ulicy Widok. Początkowo sytuacja mogła wyglądać jak zwykła kolizja drogowa, jednak okoliczności zdarzenia wskazują na zupełnie inny charakter sprawy.
Jak wynika z ustaleń policjantów, do zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku. W prawidłowo zaparkowany samochód marki Volkswagen, należący do 35-letniej kobiety, z rozmysłem wjechał 72-letni mieszkaniec Bielska-Białej, kierujący również pojazdem tej samej marki.
Na jednym uderzeniu jednak się nie skończyło. Mężczyzna kilkukrotnie cofał i ponownie wjeżdżał w zaparkowany pojazd kobiety, próbując w ten sposób przepchnąć go z miejsca parkingowego, na którym stał. Całe zdarzenie zostało zgłoszone policjantom przez właścicielkę uszkodzonego samochodu.
W tym przypadku okoliczności zdarzenia nie można traktować jak zwykłej kolizji drogowej. Policjanci przyjęli kwalifikację prawną dotyczącą uszkodzenia mienia, ponieważ działanie kierującego było celowe i świadome.
Z ustaleń wynika, że zachowanie 72-latka mogło wynikać z przekonania, że miejsce parkingowe znajdujące się przed blokiem należy do niego, ponieważ od wielu lat tam parkuje. Przypominamy jednak, że w przestrzeni publicznej nie istnieje coś takiego jak „zasiedzenie” miejsca postojowego. Miejsca parkingowe znajdujące się przy blokach, jeśli nie są wyraźnie oznaczone jako prywatne lub przypisane do konkretnego lokalu, są dostępne dla wszystkich użytkowników.
Apelujemy do mieszkańców o rozwagę oraz panowanie nad emocjami. Konflikty sąsiedzkie dotyczące parkowania zdarzają się w wielu miejscach, jednak ich rozwiązywanie poprzez agresję czy niszczenie cudzej własności może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych.
Podkreślamy również, że w sytuacjach spornych zawsze warto sięgnąć po dialog lub skorzystać z pomocy administracji czy zarządcy nieruchomości. Niszcząc cudze mienie, zamiast rozwiązać problem, można narazić się na odpowiedzialność karną i konieczność pokrycia kosztów naprawy wyrządzonej szkody.
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl