Protestujący zwracają uwagę przede wszystkim na możliwe konsekwencje środowiskowe oraz zapotrzebowanie obiektu na wodę i energię.
Nad aleją Generała Andersa w Bielsku-Białej zawisł wielkoformatowy baner protestacyjny przeciwko planowanej budowie centrum danych na terenach dawnej fabryki Fiata. To kolejny wyraz sprzeciwu wobec inwestycji, za którą odpowiada DL Invest Group. Protestujący zwracają uwagę przede wszystkim na możliwe konsekwencje środowiskowe oraz zapotrzebowanie obiektu na wodę i energię.
Mieszkańcy obawiają się o wodę i energię
Jak wynika z wiadomości przesłanej do naszej redakcji, baner pojawił się w ubiegły piątek. Akcja jest inicjatywą lokalnych aktywistów i mieszkańców zaniepokojonych planami zagospodarowania terenów po dawnej fabryce Fiata.
Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez przeciwników inwestycji jest zapotrzebowanie centrów danych na wodę niezbędną do chłodzenia serwerów. Protestujący obawiają się, że funkcjonowanie obiektu na dużą skalę mogłoby zwiększyć presję na lokalne zasoby wodne, szczególnie w okresach letnich susz.
Kolejną kwestią jest zużycie energii elektrycznej. Według informacji zawartych w otrzymanym mailu docelowe zapotrzebowanie planowanego obiektu może wynosić od 200 do 300 MW. Tak duża moc rodzi pytania o możliwości lokalnej infrastruktury energetycznej i sposób zapewnienia ciągłości zasilania.
Podnoszone są również wątpliwości dotyczące wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Zdaniem protestujących deklaracje dotyczące zielonej energii nie rozwiewają wszystkich obaw związanych z całodobowym funkcjonowaniem energochłonnej infrastruktury.
Sprzeciw wobec rozwoju infrastruktury AI
Protestujący zwracają uwagę nie tylko na kwestie związane z wodą i energią, ale także na szersze konsekwencje rozwoju infrastruktury wykorzystywanej przez sektor sztucznej inteligencji.
Lokalni aktywiści odwołują się do idei dewzrostu, zakładającej krytyczne spojrzenie na nieograniczony wzrost gospodarczy i związane z nim zużycie zasobów naturalnych. Ich zdaniem rozwój technologii powinien uwzględniać również koszty środowiskowe i jakość życia mieszkańców.
Wśród zgłaszanych obaw pojawiają się także potencjalny hałas generowany przez infrastrukturę techniczną oraz pytania o to, ile stałych miejsc pracy inwestycja może przynieść lokalnej społeczności w stosunku do skali przedsięwzięcia.
Baner kolejnym sygnałem sprzeciwu
Baner nad aleją Generała Andersa jest kolejnym sygnałem, że planowane centrum danych budzi zainteresowanie i sprzeciw części mieszkańców Bielska-Białej.
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl