Bielsko-Biała: Nowa Nadzieja przeciw podwyżkom podatku od nieruchomości
23 października w Bielsku-Białej odbyła się konferencja prasowa przedstawicieli Nowej Nadziei, podczas której skrytykowano proponowane stawki podatku od nieruchomości na 2027 rok. Działacze sprzeciwiają się stosowaniu maksymalnych dopuszczalnych stawek, zwłaszcza w przypadku nieruchomości związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Zwrócili również uwagę na zadłużenie samorządów i sytuację finansową miasta.
Podczas konferencji głos zabrał Cezary Czapiga, prezes oddziału bielskiego Nowej Nadziei. Wskazał na różnicę między stawkami podatku od powierzchni mieszkalnych i nieruchomości wykorzystywanych do działalności gospodarczej.
Zgodnie z przedstawionym projektem w 2027 roku stawka dla budynków mieszkalnych ma wynieść 1,29 zł za m² rocznie, wobec obecnych 1,25 zł. W przypadku budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej proponowana stawka to 36,49 zł za m², w porównaniu z dotychczasowymi 35,53 zł.
Oznacza to, że podatek od powierzchni związanej z działalnością gospodarczą ma być ponad 28 razy wyższy niż stawka dla budynków mieszkalnych. Jak podkreślali przedstawiciele Nowej Nadziei, takie obciążenia są szczególnie dotkliwe dla lokalnych przedsiębiorców.
Cezary Czapiga krytycznie odniósł się również do corocznego stosowania przez miasto najwyższych dopuszczalnych stawek. W jego ocenie taka polityka prowadzi do utrzymywania wysokich obciążeń podatkowych dla osób prowadzących działalność gospodarczą.
Nowa Nadzieja zwraca uwagę na zadłużenie samorządów
Podczas konferencji głos zabrał także Adrian Kapusta, sekretarz oddziału bielskiego Nowej Nadziei. Zwrócił uwagę na rosnące zadłużenie samorządów oraz konsekwencje problemów finansowych, które mogą przekładać się na realizację bieżących zadań publicznych.
W swoim stanowisku przywołał przykład Krakowa, gdzie zadłużenie miasta na koniec marca 2026 roku wynosiło 7,8 mld zł. Wskazał również na szacowany w październiku niedobór środków na tegoroczne wydatki bieżące, wynoszący około 390 mln zł. Według przytoczonych przez niego danych największe braki dotyczą oświaty i wynoszą od 220 do 270 mln zł, w tym około 220 mln zł na wynagrodzenia nauczycieli.
Adrian Kapusta zestawił tę sytuację z decyzją dotyczącą zaciągnięcia przez Bielsko-Białą kolejnej pożyczki w wysokości 111 mln zł, przeznaczonej na spłatę wcześniejszych zobowiązań.
Ostateczna decyzja należy do radnych
Przedstawiciele Nowej Nadziei sprzeciwiają się proponowanym stawkom i apelują o zmianę podejścia do polityki podatkowej. Ich zdaniem szczególnie istotne jest ograniczanie obciążeń nakładanych na przedsiębiorców oraz zwracanie uwagi na długofalowe konsekwencje zadłużania samorządów.
Proponowane stawki podatku od nieruchomości na 2027 rok nie są jeszcze ostateczne. Decyzję w tej sprawie podejmie Rada Miejska w Bielsku-Białej.
Informacje dotyczące stanowiska Nowej Nadziei oraz przywołanych danych przekazał redakcji Adrian Kapusta, sekretarz oddziału bielskiego ugrupowania.
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl