Spór płacowy w bielskim zakładzie Hutchinson Poland wciąż bez rozstrzygnięcia
Spór płacowy w Hutchinson Poland wchodzi w kolejną fazę. Flagi i transparenty na bramach bielskiego zakładu spółki Hutchinson Poland to wyraźny sygnał: trwający od grudnia ubiegłego roku spór o wynagrodzenia nie został rozwiązany. Rokowania nie przyniosły efektu – teraz obie strony czekają na mediatora.
Negocjacje dotyczą ponad 800 pracowników zakładu. Na początku grudnia zakładowa „Solidarność” wystąpiła do dyrekcji z postulatem podwyżki stawki godzinowej o 3,50 zł brutto dla wszystkich.
W trakcie rozmów związkowcy obniżyli oczekiwania do poziomu 3,10–3,30 zł, co w skali miesiąca oznaczałoby wzrost wynagrodzenia o ok. 529–550 zł brutto.
Odpowiedź pracodawcy? Propozycja podwyżki w wysokości 0,40–0,52 zł na godzinę – w dużej części stanowiąca jedynie wyrównanie do aktualnej płacy minimalnej.
Ostatnie rokowania odbyły się 21 stycznia – bez przełomu. 2 lutego podpisano protokół rozbieżności.
Kilka dni później na ogrodzeniach zakładu pojawiły się flagi i transparenty.
Sytuację komplikuje fakt, że dyrektor prowadzący dotychczasowe negocjacje odszedł z firmy. Jego następca dopiero analizuje kondycję finansową zakładu oraz zgłoszone postulaty.
– Zaczekamy, jeśli tak trzeba. Jesteśmy cierpliwi, ale też zdeterminowani, by uzyskać jak najlepsze podwyżki dla załogi. Z pewnością propozycja czterdziestu groszy nikogo nie zadowoli – podkreśla Mieczysław Bienias, przewodniczący „Solidarności” w bielskim Hutchinsonie.
Źródło: Solidarność
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl