2026-07-01 22:00:29 Prokuratura Bielsko-Biała 827
Przez lata diagnozował i leczył bez uprawnień. Śledczy mówią o setkach pacjentów
- 25 lutego 2026r. do Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej wpłynęło drogą elektroniczną zawiadomienie dziennikarza Magazynu Wirtualna Polska o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Janusza N., który prowadzi gabinet w Kozach i przedstawia się jako „naturopata” prowadzący terapie lecznicze pacjentów, w tym onkologicznych, uprzednio ich diagnozując. Dziennikarz wskazał, że informacje te uzyskał od jednej z pacjentek, która zmagała się z chorobą nowotworową, a w momencie gdy medycyna konwencjonalna ją zawiodła, skorzystała z pomocy Janusza N, który wdrożył jej własne metody leczenia. W trakcie pracy dziennikarskiej zawiadamiającego, skierował on do gabinetu Janusz N. mężczyznę, który zarejestrował przy użyciu urządzenia elektronicznego cały przebieg wizyty. W gabinecie znajdował się m. in. fotel ginekologiczny i aparat USG - informuje Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej Małgorzata Moś-Brachowska
- 12 marca 2026r. funkcjonariusze Policji, na podstawie postanowienia prokuratora z Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała Północ, wykonali przeszukanie w gabinecie Janusza N. położonym w Kozach, nadto oględziny tych pomieszczeń sporządzając przy tym obszerną dokumentację fotograficzną. W trakcie czynności zabezpieczono urządzenia elektroniczne m. in. w postaci telefonu i komputera, jak również opakowania z igłami, wenflonami i strzykawkami. W gabinecie faktycznie znajdował się fotel ginekologiczny oraz aparat USG - informuje Rzecznik
- 18 marca 2026r. ogłoszono Januszowi N. zarzut popełnienia przestępstwa z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, polegającego na udzielaniu bez uprawnień, w nieustalonym okresie do 12 marca 2026r., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu. Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji połączonego z zakazem kontaktowania się z klientami gabinetu, jak i nakazu powstrzymania się od podejmowania wszelkich czynności związanych z diagnozowaniem chorób oraz prowadzeniem dotychczasowej działalności gospodarczej. W toku postępowania ustalono, że podejrzany nigdy nie miał prawa do wykonywania zawodu lekarza, a działalność prowadził na przestrzeni wielu lat. Obecnie są kontynuowane czynności procesowe zmierzające do ustalenia pełnego katalogu klientów podejrzanego, zakresu udzielonych im świadczeń zdrowotnych, jak również ewentualnego sprowadzenia zagrożenia dla ich życia bądź zdrowia. Z dotychczas zabezpieczonej bazy danych wynika, że mogło ich być około 900 - dodaje Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej Małgorzata Moś-Brachowska
Sprawa ma charakter rozwojowy i jest prowadzona pod sygn. 4083-4.Ds.405.2026.
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl