2026-04-10 20:32:56 Policja 345
2,5 promila i jazda nocą. Ratownicy powstrzymali zagrożenie
Wczoraj tuż przed północą na ulicy Bielskiej w Pisarzowicach doszło do niebezpiecznej sytuacji na drodze. Członkowie zespołu ratownictwa medycznego zatrzymali kierującą samochodem osobowym, co do której mieli podejrzenia, że może znajdować się pod wpływem alkoholu.
Ratownicy początkowo przypuszczali, że kobieta może źle się czuć i potrzebować pomocy medycznej. Gdy jednak nawiązali z nią kontakt i podeszli bliżej, ich uwagę zwróciło jej zachowanie, które mogło wskazywać na to, że znajduje się pod wpływem alkoholu. Na miejsce wezwano patrol policji.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej przebadali kierującą alkomatem. Badanie wykazało, że 54-letnia mieszkanka naszego powiatu, która kierowała samochodem marki Toyota, miała w organizmie aż 2,5 promila alkoholu. To bardzo wysoki poziom, przy którym trudno mówić o jakiejkolwiek prawidłowej percepcji, ocenie sytuacji na drodze czy sprawnym reagowaniu na zdarzenia w ruchu drogowym.
Funkcjonariusze elektronicznie zatrzymali kobiecie prawo jazdy. Samochód, którym się poruszała, został odholowany na policyjny parking. Policjanci na miejscu zdarzenia wykonali również wszystkie niezbędne czynności procesowe przewidziane w takich sytuacjach. O dalszym losie 54-latki zadecyduje sąd.
Przypominamy, że alkohol jest jedną z najczęstszych przyczyn najtragiczniejszych w skutkach wypadków drogowych. Nawet niewielka jego ilość znacząco pogarsza koncentrację, wydłuża czas reakcji oraz zaburza zdolność prawidłowej oceny odległości i prędkości innych pojazdów. Wraz ze wzrostem stężenia alkoholu w organizmie kierowca traci kontrolę nad własnym zachowaniem, pojawia się nadmierna pewność siebie i skłonność do podejmowania ryzykownych decyzji.
Przy stężeniu alkoholu sięgającym kilku promili praktycznie niemożliwe jest bezpieczne kierowanie pojazdem. Kierowca ma poważne problemy z koordynacją ruchową, utrzymaniem toru jazdy, a jego zdolność obserwacji otoczenia jest znacznie ograniczona. W takiej sytuacji staje się on ogromnym zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych uczestników ruchu drogowego – kierowców, pasażerów, pieszych oraz rowerzystów.
To zdarzenie jest również przykładem tego, jak ważne jest reagowanie na sytuacje, których jesteśmy świadkami. Oczywiście zawsze należy robić to z zachowaniem rozsądku i troski o własne bezpieczeństwo, jednak odpowiedzialna postawa może zapobiec poważnym konsekwencjom. W tym przypadku ratownicy medyczni po raz kolejny udowodnili, że ich rola nie ogranicza się wyłącznie do ratowania ludzkiego życia i zdrowia. Dzięki swojej czujności i właściwej reakcji mogli zapobiec zdarzeniu drogowemu, które w innych okolicznościach mogłoby zakończyć się tragedią.
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl