2026-02-06 12:45:12 Policja Bielsko-Biała 286
Po raz kolejny policjanci z Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej udowodnili, że determinacja i doświadczenie przynoszą konkretne efekty. Funkcjonariusze zatrzymali 38-letniego mężczyznę, za którym wydane były dwa listy gończe oraz nakaz doprowadzenia.
Poszukiwany od dłuższego czasu unikał odpowiedzialności karnej, a przede wszystkim kontaktu ze stróżami prawa. Jak się jednak okazało, nawet daleko posunięta ostrożność i próby ukrycia się nie wystarczyły. Policjanci z bielskiego garnizonu, tzw. „poszukiwacze”, ustalili miejsce jego pobytu i udali się na teren województwa małopolskiego.
Do zatrzymania doszło w jednej z miejscowości regionu, w okolicznościach, które można uznać za nietypowe. Funkcjonariusze podjęli sprawdzenie pustostanu, budynku w stanie surowym, będącego w trakcie wykańczania. To właśnie tam, na strychu, odnaleziono ukrywającego się mężczyznę. Próbował schować się za paletą styropianu, licząc, że taka kryjówka pozwoli mu uniknąć wykrycia. Determinacja w próbie ukrycia była duża, jednak tym razem również okazała się nieskuteczna.
Zatrzymany trafił już w ręce wymiaru sprawiedliwości. Teraz odpowie za wszystkie czyny, za które został wcześniej skazany. Do odbycia ma karę półtora roku pozbawienia wolności.
Kolejna skuteczna realizacja bielskich policjantów pokazuje jednoznacznie, że nie ma granic ani miejsc, w których osoby poszukiwane mogą czuć się bezpiecznie. Niezależnie od odległości czy pomysłowości kryjówek, prędzej czy później sprawiedliwość dosięga tych, którzy próbują się przed nią ukryć.
Na koniec warto dodać, że takie działania to nie tylko efekt dobrego rozpoznania i pracy operacyjnej, ale także dowód na konsekwencję i profesjonalizm funkcjonariuszy. To jasny sygnał dla wszystkich, którzy liczą na „zniknięcie z radaru”. Przed odpowiedzialnością nie da się uciec, a cierpliwość policjantów bywa większa niż wyobraźnia poszukiwanych.
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl