Wiadomości, Sport, Kultura, Moto 2019-09-18

Bądź na bieżąco


reklama

Badaczka memów: są jak geny dziedzictwa kultury

2017-01-14 05:00:00 www.kurier.pap.pl 1813


Memy to nie tylko memy internetowe. To również różnego rodzaju idee, które replikują się - trochę jak wirusy i inne pasożyty - wykorzystując nasze umysły.

 

Memy to nie tylko memy internetowe. To również różnego rodzaju idee, które replikują się - trochę jak wirusy i inne pasożyty - wykorzystując nasze umysły.

Ale to dzięki memom istnieje kultura - mówi PAP badaczka memów dr hab. Dobrosława Wężowicz-Ziółkowska z Instytutu Nauk o Kulturze Uniwersytetu Śląskiego. Publikujemy fragmenty wywiadu udzielonego PAP.

- Czy memy istniały w czasach przed nastaniem internetu?

- Pojęcie memu stało się znane za sprawą memów internetowych, ale sama teoria memetyczna powstała w 1976 r. - ma więc już 40 lat. To pomysł Richarda Dawkinsa wywiedziony z teorii ewolucji. Według niego skoro istnieją jednostki dziedziczności biologicznej - geny – to, zgodnie z zasadą darwinizmu, powinny również istnieć jednostki dziedziczności kulturowej.

Nadał im właśnie miano "memów", które miało je kojarzyć ze słowem "gen", ale i nawiązywało do greckiego słowa "mimesis" (imitacja, podobieństwo), francuskiego "le meme" (to samo) oraz angielskiego "memory" - pamięć.

- ... jak powstaje nowy mem?

- Jest kilka teorii. Najpewniej memy powstają w naszych umysłach - spotykają się tam ze sobą i łączą, tworząc nowe jakości.

Jeśli jednak popatrzymy na kulturę z perspektywy historycznej - to za wiele zupełnie nowych idei tam nie ma. Można powiedzieć, że wszystko już było. My, ludzie, ciągle powtarzamy pewne schematy i pomysły... No może wynalezienie pisma było innowacją...

- A cały postęp technologiczny, nauka?

- To też są innowacje, ale one zawsze bazują na tym, co już było. Amerykańska psycholożka Liane Gabora zastanawiała się, co było pierwszym memem. Wychodzi na to, że był to pierwszy gest powtórzony przez innego...

- Jeśli spojrzymy na historię ludzkości z punktu widzenia memetyki, to widać pewien trend - powstają coraz skuteczniejsze metody rozprzestrzeniania memów: coraz lepsze środki transportu, komunikacji. Czy to zawdzięczamy memom?

- W koncepcji Dawkinsa - tak. Memy wywierają presję na nasze mózgi, byśmy kombinowali i wymyślali coraz lepsze nośniki do ich replikacji. Kiedy popatrzymy na rozwój technologiczny, dobrze widzimy, że on nie zawsze służy ludzkości. Bo za jego sprawą np. niszczymy środowisko, w którym żyjemy. I może się okazać, że te memy nas kiedyś zapędzą w kozi róg.

Socjobiolog Edward O. Wilson zauważył, że kiedyś memy były ciągnięte na smyczy przez geny. No bo to rozwój mózgu był warunkiem pojawienia się np. mowy czy pisma. A z czasem zaczęło być odwrotnie: geny zaczynają być zależne od memów.

- Jak to?

- Jeśli szerzy się idea antykoncepcji, to jest to idea wroga genom. Ta idea ciągnie na smyczy geny. I tak np. w społeczeństwach dobrobytu jest coraz mniej dzieci - idea konsumpcji, wolności, wygody zdominowała ideę prokreacji.

- Ale czy w jakiś sposób to służy memom? Czy one się szybciej "rozmnażają" dzięki temu, że my się nie rozmnażamy?

- Nie do końca. Ale my, mając więcej czasu, możemy skupiać się na treściach, dzięki którym memy żyją i na technologiach, dzięki którym memy szybciej się replikują. A - przynajmniej z perspektywy Dawkinsa - życie nosiciela jest dla memu obojętne. To tak, jak z wirusami. Dla wirusa wścieklizny nie jest ważne, czy zainfekowany pies zdechnie...

- Ważne, żeby wcześniej kogoś ugryzł i go zakaził...

- Właśnie. Chodzi tu tylko o replikację. A według Dawkinsa memy pojawiły się właśnie jako pasożyty w naszych umysłach.

- Jak się pani czuje jako nosicielka takich pasożytów? I ich roznosicielka?

- Widzę pewien pożytek z memetyki. Memy działają jak szczepionka. Jeśli bowiem dysponuję jakąś wiedzą, jakimś zestawem wspierających się memów - to jestem odporna na różne idee, które mogą być dla mnie szkodliwe.

Poza tym, jeśli jestem świadoma, jak działają memy, to mogę decydować, które z nich wybieram i chcę namnażać. Dzięki temu mogę przeformatować swój umysł, przeformułować życie.

Np. wiele kobiet przez całe wieki żyło w przekonaniu o wyższości mężczyzn. Bo mężczyźni - i tworzone przez nich systemy religijne, edukacyjne, ekonomiczne - upowszechniali idee, że są inteligentniejsi, że kobiety się nie nadają do pewnych prac... A miliony kobiet w to wierzyły. Gdyby uświadomiły sobie, że to tylko pewna idea, mem rozpowszechniany w kulturze, uwolniłyby się od presji replikacji tego memu.

Jeśli przyjmiemy, że kultura to efekt szerzących się memów, uchyla to naszą poddańczość wobec niej. Łatwiej zmienić życie, jeśli zauważymy, jakie memy/idee sterują naszym zachowaniem. Np. iż nie jest koniecznie, że musimy zarabiać coraz więcej pieniędzy.

Pieniądze, sława, władza to tylko pewne idee. Opanowały nasze umysły, determinują nasze życie, ale czyż nie ma innych? Presja memów jest silna, ale warto rozumieć, że memy bywają zgubne. Im nie idzie o nasze dobro, tylko o skuteczną replikację.

- Proszę coś jeszcze opowiedzieć o takich zgubnych memach!

- Jeśli przyjmiemy za naszą ideę ideę dżihadu, ona może sprawić, że oddamy życie dla "niszczenia niewiernych". To, nawiasem mówiąc, fizyczne niszczenie nosicieli memów przeciwnych tym, które sami replikujemy. Natomiast jeśli dysponujemy zestawem wielu różnych memów, możemy ich używać do obrony przed innymi szkodliwymi memami. Umysł staje się w miarę odporny na różne ataki.

Na tym polega nasze funkcjonowanie w kulturze - zwłaszcza funkcjonowanie krytyczne. Poznajemy idee i wykorzystujemy już obecne w naszych umysłach do krytyki nowych, napływających z każdym stuknięciem w klawiaturę.

Zastanówmy się, czy one nas przekonują? Wielość i różnorodność memów, którymi już dysponujemy - a w zasadzie, w jakie wyposażone są nasze mózgi - pomaga nam dokonywać selekcji. Mówiąc trywialnie: jeśli jedna idea telepie się po mojej głowie, to nie mam jej nawet czym obalić. Ale jeśli mój mózg dysponuje już wieloma konkurencyjnymi ideami - one się zwalczają, rywalizują ze sobą...

- A możliwe jest życie bez memów?

- Memy są budulcem kultury, tworzą kulturę. A bez niej nie da się żyć - nasz gatunek jest z nią zbyt głęboko związany... Chociaż np. wielu joginów dąży do tego, by uwolnić umysł od myśli - osoby te uważają, że stan szczęścia to pusty umysł, całkiem wolny od myśli. To by pewnie można było nazwać życiem bez memów. Aczkolwiek, szczególnie z perspektywy memetycznej, można powiedzieć, że „pusty umysł” to również pewna idea, która opanowała niektóre umysły...

Rozmawiała Ludwika Tomala
Źródło: www.kurier.pap.pl


Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl


reklama

    Wyszukaj w SN

    Ostatnio dodane


    Komedia „Nikt nie jest doskonały”
    2018-01-29

    Komedia „Nikt nie jest doskonały”

    Komedia „Nikt nie jest doskonały” S. Williamsa będzie grana 10 marca 2018 o godz. 19:30 w ...

    „Polska pod Krzyżem” w Beskidach
    2019-09-16

    „Polska pod Krzyżem” w Beskidach

    W intencji mieszkańców Bielska-Białej modlili się 14 września 2019 r. księża i wierni pod ...

    Nabór do Bielskiego Chóru Kameralnego
    2019-09-15

    Nabór do Bielskiego Chóru Kameralnego

    Bielski Chór Kameralny działający przy Bielskim Centrum Kultury ogłasza nabór wśród Pań i ...

      Popularne Artykuły


      Czas na Fermenty 2019
      2019-09-14

      Czas na Fermenty 2019

      Już za kilkanaście dni wystartuje największe i najśmieszniejsze wydarzenie kabaretowe w te...

      Piknik "Pożegnanie lata" w Mikuszowicach Krakowskich!
      2019-09-12

      Piknik "Pożegnanie lata" w Mikuszowicach Krakowskich!

      Już w najbliższą sobotę, 14 września 2019 r. na boisku obok Parafii Św. Barbary w Mikuszow...

      Piechotą i rowerem po Dolinie Wapienicy
      2019-09-13

      Piechotą i rowerem po Dolinie Wapienicy

      Stowarzyszenie Olszówka rozpoczyna nowy projekt wycieczkowy dotyczący Doliny Wapienicy. Je...

      Super-Nowa

      ul. Batorego 4, 43-300 Bielsko-Biała

      : 784 669 877

      : 602 794 199

      : redakcja@super-nowa.pl


        SN - INFORMACJE BIELSKO