Wiadomości z Bielska-Białej i regionu Szukaj wiadomości

Bielszczanin Krystian Korzeniowski zwycięża na otwarcie sezonu w Portimão

Krystian Korzeniowski w świetnym stylu zainaugurował sezon 2026. Kierowca z Bielska-Białej podczas pierwszego weekendu wyścigowego serii GT Winter Series w portugalskim Portimão dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, pokonując międzynarodową stawkę kierowców.

Krystian Korzeniowski w świetnym stylu zainaugurował sezon 2026. Kierowca z Bielska-Białej podczas pierwszego weekendu wyścigowego serii GT Winter Series w portugalskim Portimão dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, pokonując międzynarodową stawkę kierowców.

Czym jest GT Winter Series?

GT Winter Series to prestiżowy cykl wyścigowy organizowany na najsłynniejszych torach Półwyspu Iberyjskiego w miesiącach zimowych. Pozwala on topowym zespołom i kierowcom na rywalizację w sprzyjających warunkach, gdy większość torów w Europie Środkowej jest wyłączona z użytku. W stawce pojawiają się najnowocześniejsze samochody klasy GT3 i GT4, a rywalizacja stoi na bardzo wysokim poziomie zawodowym.

Sobotni sprint: Ferrari kontra Mustang

Pierwsza część weekendu to wyścigi sprinterskie – krótkie i niezwykle intensywne starcia, w których liczy się każdy błąd. Korzeniowski, startujący za kierownicą Ferrari 296 GT3 w barwach Olimp Racing, musiał zmierzyć się nie tylko z rywalami, ale i z kapryśną pogodą.

Po starcie za samochodem bezpieczeństwa (Safety Car) bielszczanin stoczył widowiskowy pojedynek z Kiano Blumem prowadzącym Forda Mustanga GT3. O wyniku przesądził odważny manewr wyprzedzania „na trzeciego” między dublującymi autami. Korzeniowski utrzymał prowadzenie do mety, wygrywając pierwsze starcie sezonu.

Niedziela: Wielka pogoń w wyścigu długodystansowym

Drugi dzień zawodów to wyścig typu „endurance”, trwający 55 minut, w którym obowiązkowy jest zjazd do boksów i zmiana kierowców. Krystian Korzeniowski dzielił kokpit z Karolem Baszem. Początek był dramatyczny – na pierwszym okrążeniu, w jednym z najszybszych zakrętów toru Portimão, Ferrari bielszczanina wpadło w poślizg i obróciło się dwukrotnie wokół własnej osi.

Mimo spadku na odległe 11. miejsce, Korzeniowski pokazał ogromne doświadczenie. Przed oddaniem auta zmiennikowi zdołał wyprzedzić ośmiu konkurentów, awansując na 3. lokatę. Reszty dopełnił Karol Basz, który po sprawnym pit-stopie i serii szybkich okrążeń wyszedł na prowadzenie i jako pierwszy minął flagę w szachownicę.

Wyzwanie na „portugalskim rollercoasterze”

Tor Autódromo Internacional do Algarve w Portimão, gdzie odbyły się zawody, nazywany jest często „rollercoasterem” ze względu na ogromne różnice poziomów i ślepe zakręty. Podwójny triumf bielszczanina na tak trudnym technicznie obiekcie to doskonały prognostyk na dalszą część sezonu.

Udostępnij ten artykuł

Facebook WhatsApp