ODCINEK 9, CZĘŚĆ II
Czechowiccy strażnicy miejscy opuścili ciasne pomieszczenia dawnego biura paszportowego i przenieśli się do byłej siedziby ksiąg wieczystych. Urządzanie wciąż trwa, ale funkcjonariusze są bardzo zadowoleni z przeprowadzki. To ich pierwsza prawdziwa komenda.
W 2008 roku Czechowice-Dziedzice walczyły o zatrzymanie w mieście Wydziału Zamiejscowego Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego w Pszczynie. Katowicki Sąd Okręgowy postanowił połączyć czechowicki wydział z pszczyńskim. Argumentem było to, że placówka w Czechowicach ma niewystarczający metraż na wymogi elektronicznego systemu Ministerstwa Sprawiedliwości „Nowa Księga Wieczysta”. Protest miejskich włodarzy, których aktywnie wsparli samorządowcy z Bestwiny, decyzji katowickiego sądu nie zmienił. Gdy księgi wieczyste znikały z Czechowic-Dziedzic, pojawił się pomysł na nowego gospodarza ich siedziby przy ul. Niepodległości. Jednopiętrowy budynek, który w 1988 roku miasto przekazało na rzecz Skarbu Państwa, zajmowało najpierw Państwowe Biuro Notarialne, potem Wydział Zamiejscowy Ksiąg Wieczystych sądu w Pszczynie. W ubiegłym roku starosta bielski, w którego gestii obiekt wówczas się znajdował, zaproponował władzom miejskim jego przejęcie. Niedawno wyremontowany budynek, położony w samym centrum Czechowic-Dziedzic, z własnym parkingiem oddany został w całości do dyspozycji strażników, dotąd tłoczących się w zaledwie dwóch pomieszczeniach dawnego biura paszportów na tyłach Miejskiego Domu Kultury. Właściwie nie było się nad czym zastanawiać. Toteż radni błyskawicznie przyklepali stosowną uchwałę i miasto wystąpiło do starosty o przekazanie byłej siedziby wydziału ksiąg wieczystych w formie darowizny z przeznaczeniem na nową komendę Straży Miejskiej.
— Jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi Mirosław Janko, komendant Straży Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach. Strażnicy nie mogli się doczekać nowej, prawdziwej komendy. Zakasali rękawy i zabrali się za adaptację obiektu. Między innymi postawili ścianki działowe i pomalowali pomieszczenia. W nowej siedzibie jest miejsce na osobne przebieralnie dla pań strażniczek oraz ich kolegów, archiwum, a także szatnie i toalety w przyziemiu. Na ciasnotę nie mogą już narzekać referaty prewencji i ruchu drogowego. Własne metry ma również centrum monitoringu. Z przeprowadzką nie było kłopotu, bowiem nową komendę dzieli od starej jakieś sto metrów.
— Niektórzy mieszkańcy uważali, że lepiej byłoby, gdyby budynek po księgach wieczystych zajęli policjanci. Ale na potrzeby policji jest on za mały. Dla nas nie jest ani za duży, ani za mały. Jest akurat – dodaje komendant Janko.
Czytane 212 razy
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl
Drukuj >>Liczba komentarzy: 2
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Więcej >>
