ODCINEK 9, CZĘŚĆ II
Cierpliwość żywieckich kierowców została poważnie nadszarpnięta podczas ostatnich tygodni. Wszystko za sprawą dziur, które jedną z najbardziej uczęszczanych dróg w Żywcu, uczyniły niemalże nieprzejezdną.
Aleja Legionów w Żywcu, bo o niej mowa, to aleja w dzielnicy śródmieścia. Biegnie od ronda położonego nieopodal Placu Grunwaldzkiego do skrzyżowania z Aleją Wolności, w okolicy Miejskiego Centrum Kultury. Ruch na drodze nie słabnie od rana do późnego wieczora, nic więc dziwnego, że uważana jest za jedną z ważniejszych dróg żywieckich.
Aleja od dawna nie cieszy się dobrą opinią, jeżeli chodzi o jej utrzymanie. Kierowcy z roku na rok narzekają na pogarszający się stan drogi.
– Najgorzej jest po zimie, wtedy dokładnie widać podziurawioną jak sito nawierzchnię. W tym roku jest zdecydowanie najgorzej. Ilość dziur przechodzi ludzkie pojęcie. Tędy nie da się już jeździć – skarży się pan Adam, kierowca z Żywca. – Najlepiej byłoby szukać objazdu, tylko że z tym też ciężko. Nawet przejazd obok Tesco nie jest możliwy, tam droga wygląda jeszcze gorzej – dodaje.

Główna część alei ma status drogi powiatowej, dlatego też jej utrzymaniem zajmuje się powiat żywiecki. Każdego roku po zimie zarządca stara się łatać dziury w drodze, lecz skutek tego jest marny. Z roku na rok sytuacja się powtarza i dziury pojawiają się na nowo.
– Jadę jedynką, drugiego biegu nie ma sensu nawet wbijać. I tak wydaje mi się że jadę za szybko, jak na te warunki – dodaje na koniec pan Adam.
Kierowcy niecierpliwie czekają na rozwiązanie problemu drogi, która wygląda jak sito. Wystarczy stanąć na moment i popatrzeć jak samochody toczą walkę, żeby pokonać stosunkowo niewielki odcinek. Jazda slalomem pomiędzy mnóstwem dziur irytuje i doprowadza kierowców do rozpaczy.

– Zaraz, jak tylko pogoda na to pozwoli, zaczniemy pozimowe remonty dróg w całym powiecie. Remont Alei Legionów również jest planowany, zdajemy sobie bowiem sprawę, że stan tej drogi jest bardzo zły – zapewnia Mieczysław Kotarzewski, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Żywcu.
Planowane rozpoczęcie prac powinno nastąpić tuż po 15 marca. Może więc koszmar żywieckich kierowców dobiegnie końca. Trzeba mieć tylko nadzieję, że remont zostanie wykonany porządnie i nie skończy się tylko na łataniu dziur. Bo z doświadczenia wiemy, że takie rozwiązanie, zwłaszcza na tym odcinku, nie przynosi długotrwałego efektu. Bacznie więc wypatrujemy zapowiadanego remontu zapomnianej alei.
Czytane 871 razy
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl
Drukuj >>Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Więcej >>
