ODCINEK 9, CZĘŚĆ II
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie zajmująca się nieprawidłowościami w Zespole Szkół Rzemieślniczych w Bielsku-Białej po wielu miesiącach śledztwa postanowiła… częściowo je umorzyć. Powód: uznano, że czyny nie zawierają znamion czynów zabronionych. Nie dziwi to Jerzego Jachnika, prezesa Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu, który określa częstochowską prokuraturę jako „umarzalnię popełnianych przestępstw”.
– W tej chwili czekamy na potwierdzenie, czy uprawomocni się częściowe umorzenie śledztwa, czy też wpłynie zażalenie – przyznał prokurator Romuald Basiński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. – Od tego, czy będzie prawomocne to częściowe umorzenie, czy też się nie uprawomocni, zależy termin, w jakim zostanie skierowany akt oskarżenia. Ten akt oskarżenia jest w tej chwili redagowany. Nie mogę sobie jednak pozwolić na upublicznienie aktu oskarżenia, zanim on nie zostanie skierowany do sądu – wyjaśnił prokurator Romuald Basiński.
Pismo z częstochowskiej prokuratury zawiadamiające o częściowym umorzeniu śledztwa otrzymało Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu z Bielska-Białej. Czytamy w nim m.in. (pismo zostało nam udostępnione przez Stowarzyszenie):
„Sekretariat Prokuratury Okręgowej w Częstochowie zawiadamia, iż w dniu 19 lutego 2010 r. zostało częściowo umorzone śledztwo w sprawie:
1. Przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego przez Wiesława Handzlika, który przez nadużycie funkcji przewodniczącego Rady Miasta w Bielsku-Białej oraz prezesa Beskidzkiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Bielsku-Białej z tytułu pełnionego nadzoru nad Zespołem Szkół Rzemieślniczych w Bielsku-Białej w okresie od 2 września 2002 r. do 4 stycznia 2008 r. pobrał łącznie wynagrodzenie w kwocie 948 269,99 zł, tj. o przestępstwo z art. 231 § 2 Kodeksu karnego, na zasadzie art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego, gdyż czyn ten nie zawiera znamion czynu zabronionego.
2. Nadużycie uprawnień przez dyrektora Zespołu Szkół Rzemieślniczych w Bielsku-Białej w okresie od 1 września 2002 r. do 31 grudnia 2007 r. poprzez przyznanie i wypłacenie wynagrodzenia za świadczoną pracę Teresie Kopeć, która nie była zatrudniona przez tę szkołę, łącznie w kwocie 389 959, 72 zł i wyrządzenie przez to Zespołowi Szkół Rzemieślniczym w Bielsku-Białej znacznej szkody majątkowej, tj. o przestępstwo z art. 296 § 1 Kodeksu karnego, na zasadzie art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego, gdyż czyn ten nie zawiera znamion czynu zabronionego”.
Poproszony o komentarz Jerzy Jachnik, prezes Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu, powiedział:
– Po pierwsze, należy zwrócić uwagę, że art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego podaje, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa. I to już samo w sobie jest kuriozalne. Po drugie, Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu składało zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, było także uczestnikiem tego postępowania, i w związku z tym powinno otrzymać postanowienie wraz z uzasadnieniem. Stowarzyszenie nie otrzymało takiego pisma. Oceniam to, jako próbę omijania prawa przez prokuraturę w Częstochowie, bowiem na takie pismo, które nam przekazano nie służy zażalenie. To pismo nie spełnia wymogów pisma procesowego. Informują nas tylko, że zostało umorzone śledztwo. My jesteśmy uczestnikiem tego postępowania i powinniśmy dostać postanowienie, po to, żeby się móc zażalić. Ale to nie dziwi, dlatego, że prokuratura w Częstochowie jest nam znana, jako „umarzalnia” popełnianych przestępstw. To nie jest pierwszy przypadek, gdy prokuratura w Częstochowie umarza oczywiste sprawy popełnianych przestępstw. Przy czym nie chcę się wypowiadać, że tu zostało popełnione przestępstwo. Ale chciałbym znać uzasadnienie tego postanowienia, po to, żeby złożyć zażalenie. Natomiast znamy inne przypadki: fałszowania umów rachunku bankowego, składania fałszywych zeznań – to prokuratura w Częstochowie umarza od ręki. To też nie może dziwić, dlatego, że prokuratura w Częstochowie jest częścią Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Jeśli w Prokuraturze Apelacyjnej w Katowicach jednym z wiceszefów jest pan Andrzej Kózka, były prokurator okręgowy z Bielska-Białej, a drugim wiceszefem jest prokurator z Częstochowy, no to wiadomo jest, że są to koleżeńskie usługi, czyli bielskie sprawy wysyła się do Częstochowy, a częstochowskie do Bielska. Tej sprawy w ogóle nie powinna prowadzić prokuratura w Częstochowie, choćby z tego względu, że zastępcą prokuratora apelacyjnego w Katowicach jest prokurator Andrzej Kózka, były prokurator okręgowy z Bielska, znajomy pana Handzlika.
Czytane 3776 razy
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl
Drukuj >>Liczba komentarzy: 14
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Więcej >>
