ODCINEK 9, CZĘŚĆ II
W Broszkowicach (gmina Oświęcim) znany podróżnik i polarnik Marek Kamiński wybierał dziś miejsce startu do samotnego spływu kajakiem. „Zimowa Ekspedycja Wisła” ruszy jutro, około 6 rano. Dziennie pan Marek pokonywać będzie nawet 70 km, choć liczy się też z tym, że spływu może nie ukończyć.
– W dorzeczu Wisły znajduje się ponad połowa powierzchni Polski. Chciałbym pokazać, jak wielki skarb mamy w samym sercu Europy, i jak można z tego potencjału skorzystać – podkreślił Marek Kamiński.
– Czego się obawiam? Zalodzenia i nurtu rzeki, który jest dość szybki – powiedział podróżnik, dodając że płynie samotnie, bo nie mógł znaleźć drugiego chętnego. – Nie liczę, że na 100 procent dopłynę, ale myślę że warto podjąć tę próbę.
Wystartuje w sobotę, około 6 rano z Broszkowic (na wysokości mostu kolejowego), gdzie znajduje się zerowy kilometr spływu. Dziennie pokonywać będzie nawet 70 km. Cały spływ potrwa około dwóch tygodni. W tym czasie Kamiński przepłynie ponad 900 km. Nocował będzie na brzegu Wisły lub na wyspach, pić przefiltrowaną wodę z rzeki i jeść potrawy z wiślanych ryb.
Zimowa Ekspedycja Wisła ma na celu udowodnić, że w sercu Europy można przeżyć równie niezwykłą przygodę jak na rzekach Alaski czy Syberii oraz pokazać potencjał przyrodniczy, turystyczny i ekonomiczny królowej polskich rzek. Ma zachęcać do aktywnego trybu życia, szczególnie tego związanego z wodą i Wisłą.
W razie niebezpieczeństwa Marek Kamiński będzie mógł liczyć na pomoc dzięki spot finder'owi. Jest to urządzenie, które lokalizuje położenie osoby. To urządzenie jest również wyposażone w funkcję wzywania pomocy.
Czytane 211 razy
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl
Drukuj >>Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Więcej >>
