ODCINEK 9, CZĘŚĆ II
Każdy kto spodziewał się łatwego zwycięstwa BKS-u Aluprof nad bydgoskim Centrostalem musiał w sobotni wieczór poczuć się zawiedziony. Z drugiej strony bielscy kibice jak chyba w żadnym ligowym meczu w tym sezonie mogli poczuć dreszczyk emocji.
Zaczęło się tak, jak to zwykle bywa: BKS Aluprof odskoczył na kilka punktów i spokojnie zmierzał do wygrania pierwszego seta. Wszystko toczyło się po myśli bielszczanek do stanu 24:18. Wówczas podopieczne Mariusza Wiktorowicza zupełnie się pogubiły i set padł łupem przyjezdnych 27:25!
Bielszczanki po ostatniej piłce pierwszej partii mogły się cieszyć, że mecz nie był transmitowany przez telewizję, bo uniknęły dzięki temu wielu złośliwych uwag fanów siatkówki z całej Polski.
– W pierwszym secie podaliśmy rywalkom rękę i one to wykorzystały – stwierdził krótko po meczu trener Wiktorowicz.
Co więcej bydgoszczanki poczuły, że nie taki diabeł straszny i w drugim secie również wygrały, tym razem 25:23. Przy stanie 0:2 wszystkim przypomniał się listopadowy mecz w Bydgoszczy, gdzie bielszczanki również przegrały dwa pierwsze sety, ale potrafiły mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Po niespełna trzech miesiącach musiały powtórzyć ten wyczyn. Patrząc jednak na to, jak gospodynie grały mało kto chyba przypuszczał, że ta sztuka się uda. Na szczęście zmiany dokonane przez Wiktorowicza przyniosły skutek. Mimo katastrofalnego przyjęcia Katarzyna Skorupa robiła co mogła na rozegraniu, a bielskie „armaty” w ataku wreszcie wypaliły.
– Mając tak duży potencjał w ataku i tak dobrą rozgrywającą można skorygować te błędy w przyjęciu – mówił trener Centrostalu Piotr Makowski.
Bielszczanki najpierw wygrały więc pierwszego seta, później doprowadziły do remisu, aby następnie dokończyły dzieła w piątym secie zwyciężając 15:10 i cały mecz 3:2.
– Brawa dla dziewczyn, że po tym jak nam wyraźnie nie szło potrafiły jednak pokonać przeciwniczki – chwalił swoje siatkarki Wiktorowicz.
Ile znaczy Barańska?
Bielszczanki w meczu z Centrostalem musiały poradzić sobie bez Anny Barańskiej, która narzeka na kłopoty zdrowotne. Najlepsza bielska siatkarka czuje się już zdecydowanie lepiej, ale jeszcze nie na tyle dobrze, żeby wystąpić w meczu PlusLigi Kobiet. Spotkanie miało więc dać odpowiedź ile dla zespołu znaczy Barańska. Po tym co zobaczyliśmy w sobotę można śmiało powiedzieć, że znaczy wiele. Sympatyczna siatkarka potrzebna jest BKS-owi Aluprof nie tylko w ataku, ale przede wszystkim w przyjęciu, które w bielskim zespole jest fatalne.
– Nasze przyjęcie stało dziś na bardzo niskim poziomie – przyznała po meczu Katarzyna Skorupa, która pod nieobecność Barańskiej przejęła obowiązki kapitana zespołu.
Przed sezonem mówiło się, że ten element gry ma poprawić doświadczona Dorota Świeniewicz, ale niestety (mimo wielkiego szacunku jakim darzę panią Dorotę) zupełnie sobie z przyjęciem nie radzi. Z Centrostalem było już tak źle, że mimo iż Świeniewicz rozpoczynała mecz w podstawowym składzie to kończyła go na ławce rezerwowych, a w trakcie spotkania była kilkakrotnie zmieniana przez Agatę Sawicką, która wchodziła, by poprawić przyjęcie. Co ciekawe Sawicka w sobotę nie zagrała na swojej nominalnej pozycji (libero), gdyż trener Wiktorowicz postawił w tym spotkaniu na doświadczoną Mariolę Wojtowicz.
BKS Aluprof zgarnia prawie wszystko
Mimo słabej postawy bielszczanki wygrały dwunasty ligowy mecz z rzędu i aż o cztery punkty wyprzedzają w ligowej tabeli największe rywalki do złotego medalu – Bank BPS Muszyniankę Fakro Muszyna. Podobnie rzecz wyglądała w całym minionym roku, kiedy to bialski klub wygrywał wiele spotkań, a na finiszu ligi przegrał jedynie ze wspomnianą Muszynianką.
Nic więc dziwnego, że podczas piątkowej gali w bielskim ratuszu, to właśnie BKS Aluprof otrzymał statuetkę dla najlepszego bielskiego zespołu 2009 roku. Najlepszym sportowcem Bielska-Białej została Anna Barańska, a sportowym dobrodziejem roku Fiat Auto Poland, czyli jeden ze sponsorów bialskiego klubu. BKS Aluprof nie zdobył więc jedynie statuetki dla najlepszego szkoleniowca. Tę nagrodę otrzymała trener gimnastyki artystycznej – Anna Dusza.
Czytane 810 razy
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl
Drukuj >>Liczba komentarzy: 3
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Więcej >>
