ODCINEK 9, CZĘŚĆ II
W miniony poniedziałek w Bielsku-Białej została przekroczona norma pyłu zawieszonego. Oznacza to, że oddychaliśmy mocno zanieczyszczonym w toksyczne substancje powietrzem.
Stężenie pyłu zawieszonego, mierzone o godzinie 14 w centrum
miasta wynosiło w poniedziałek 125,1 procent dozwolonej normy, która określona
jest na poziomie 280 mg na metr sześcienny. Z kolei dzisiaj było już większe i osiągnęło poziom 127,1 procent.
Przyczyną przekroczenia norm były spaliny wydobywające się z samochodów i dym z kominów pieców opalanych węglem, które na skutek warunków
pogodowych zalegały nisko nad ziemią. Kto miał okazję w tym czasie przebywać na
przykład w rejonie Kóz, doskonale widział Bielsko-Białą pogrążoną w szarym
smogu. Przy tak mroźnej pogodzie, powietrze staje się gęste i lubi osiadać w kotlinach i dolinach. Gdy do tego ustaje wiatr, łatwo się domyślić, czym
oddychamy.
Pył zawieszony, to mikrocząstki szkodliwe dla zdrowia
człowieka. Są efektem niepełnego spalania węgla, gazu ropy i benzyny. Najwięcej
powstaje go podczas palenia w domowych piecach grzewczych. Wnikają one do płuc, a dalej do krwi powodując zdrowotne komplikacje. Dla osoby starszej, albo
cierpiącej na choroby układu oddechowego, bądź mającego problemy z sercem,
nawet krótkotrwałe przebywanie w stężonym środowisku może się okazać
niebezpieczne.
Walka z pyłem zawieszonym, to walka z wiatrakami. Żeby
wyeliminować przekroczenia dozwolonych norm, należałoby zlikwidować większość
pieców opalanych węglem, które to piece spalają przecież nie tylko dozwolone
paliwo, a nierzadko wszystko, co jest pod ręką, czyli najprościej mówiąc
śmieci. Jest to oczywiście niemożliwe w skali gminy, czy nawet powiatu.
Pozostaje nam więc wdychanie kominowych wyziewów i czekanie na zmianę pogody.
Czytane 2959 razy
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl
Drukuj >>Liczba komentarzy: 6
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Więcej >>
