ODCINEK 9, CZĘŚĆ II
Mija 70 lat od zburzenia przez Niemców Wielkiej Synagogi w Oświęcimiu. Obchody tej smutnej rocznicy rozpoczną się w niedzielę o godz. 19 przy ul. Joselewicza, w miejscu gdzie niegdyś stała świątynia. Uroczystości poprzedzą warsztaty graffiti, które o g. 16 poprowadzi artysta Dariusz Paczkowski.
W nocy z 29 na 30 listopada przypada 70. rocznica zniszczenia przez Niemców Wielkiej Synagogi w Oświęcimiu. Przed wojną uczęszczała do niej w dużej mierze postępowa inteligencja żydowska (m.in. lekarze, prawnicy, przedsiębiorcy i urzędnicy), w niewielkim stopniu tradycjonaliści. Ówczesna synagoga, posiadająca 2000 miejsc, zwana była Wielką, pełniła bowiem także funkcję reprezentacyjną lokalnej gminy żydowskiej, podkreślała jej pozycję w życiu miasta, a jej sylwetka wyróżniała się w panoramie Oświęcimia. Wokół niej skupiało się życie religijne lokalnej społeczności żydowskiej, z położoną nieopodal siedzibą gminy żydowskiej oraz instytucjami religijnymi.
Pierwsze wzmianki o tej synagodze pochodzą z roku 1588, kiedy to mieszczanin oświęcimski Jan Piotraszewski ofiarował lokalnej społeczności żydowskiej swój dom wraz z jego wszystkimi przyległościami z przeznaczeniem na synagogę i cmentarz.
Na temat dalszych losów synagogi zachowało się niewiele informacji. Najprawdopodobniej początkowo synagoga była budowlą drewnianą, w okresie późniejszym murowaną. Na przestrzeni kolejnych wieków wielokrotnie ulegała zniszczeniu, np. w pożarach, które nawiedzały miasto w roku 1711 i roku 1863. Po ostatnim z nich, już jako budowla murowana, spełniała swoją funkcję już w roku 1873.
Wygląd synagogi – znany z zachowanych fotografii z początku XX wieku – ukształtował się w latach 1890–1900. Prace związane z rozbudową były prowadzone najprawdopodobniej w oparciu o projekt bielskiego architekta, Karola Korna, a wykonawcami byli kolejno: Gustaw Bleichert oraz Wiktor Bürda. Synagoga otrzymała wówczas reprezentacyjna fasadę o bogatej dekoracji z elementami stylu neoromańskiego, neogotyckiego, mauretańskiego oraz arkadowego (niem. Rundbogenstil).
Budynek był zbliżony charakterem do dwóch innych synagog autorstwa Korna: dziś już nieistniejących synagog w pobliskiej Białej i Wadowicach, a także do detali dekoracji reformowanej bożnicy Tempel przy ulicy Miodowej w Krakowie. Genezy jej formy architektonicznej należy także szukać w architekturze niemieckiej, a szczególnie w hamburskiej synagodze Albrechta Rosengardena. Wspomniana fasada, nawiązująca do wzorców niemieckich była wyrazistym znakiem tendencji modernizacyjnych, które w 2 połowie XIX wieku zdominowały gminę oświęcimską.
Wielka Synagoga była jedną z kilkunastu synagog i domów modlitwy, które funkcjonowały w Oświęcimiu przed rokiem 1939, reprezentujących różne odłamy judaizmu i odmienne rytuały, w większości mieszczących się przy ulicy Żydowskiej (obecnie Berka Joselewicza).
Do grona głównych rabinów gminy żydowskiej w Oświęcimiu, kolejno sprawujących nabożeństwa w Wielkiej Synagodze w latach ok. 1873–1939 należeli: Lazar Münz, Szlomo Halberstam, Abraham Schnur, Osias Pinkas Bombach i jako ostatni jego syn – Eljasz Bombach.
Wielka Synagoga została spalona przez Niemców w nocy z 29 na 30 listopada 1939 roku, a jej zgliszcza zostały całkowicie rozebrane.
W 2004 roku na terenie po Wielkiej Synagodze naukowcy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika przeprowadzili badania archeologiczne. Choć nie udało się odnaleźć zwojów Tory, odkryto ponad 400 elementów stanowiących część przedwojennego wyposażenia synagogi, w tym m.in. lampkę Ner Tamid (hebr. wieczne światło) oraz szereg świeczników i żyrandoli. Część z nich jest prezentowana na wystawie w oświęcimskim Muzeum Żydowskim.
Inspiracją do rozpoczęcia poszukiwań stała się opowieść jednego z byłych mieszkańców przedwojennego Oświęcimia, który opisał historię ukrycia zabytkowych przedmiotów, pochodzących z Wielkiej Synagogi. Fakt ten miał miejsce na początku II wojny światowej, tuż po wkroczeniu Niemców do miasta. Z zachowanych przekazów wiemy, że przed rokiem 1939 znajdowało się w niej także muzeum, w którym przechowywano judaika o niezwykłej wartości historycznej.
Jedynymi wskazówkami dotyczącymi ukrytych przedmiotów były wspomnienia 90-letniego mieszkańca przedwojennego Oświęcimia, Jiszajahu Jarota, który po II wojnie światowej osiadł w Izraelu w Ramat Haszaron oraz wspomnienia Leona Schönkera, który w roku 1939 w pierwszych miesiącach niemieckiej okupacji stał na czele oświęcimskiej gminy żydowskiej.
W roku 1998 Jiszajahu Jarot poznał w swoim sklepie Jariwa Nornberga i opowiedział mu o wydarzeniu, podczas którego członkowie władz gminy zakopali dwie metalowe skrzynie z ukrytymi zwojami Tory i innymi cennymi przedmiotami z wyposażenia synagogi. Jiszajahu Jarot narysował również mapę w jaki sposób odszukać ukryte przedmioty.
Czytane 553 razy
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl
Drukuj >>Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Więcej >>
