ODCINEK 9, CZĘŚĆ II
III Międzynarodowa Grand Prix Bielska-Białej w karate WKF przyciągnęło do stolicy Podbeskidzia ponad 350 zawodników z Polski, Czech i Słowacji. W tym międzynarodowym towarzystwie wspaniale spisali się karatecy bielskiego KSA Atemi, którzy wygrali klasyfikację medalową.
III edycja Grand Prix Bielska-Białej w karate WKF to dla gospodarzy wielkie wyzwanie organizacyjne. – Przed zawodami nie spałem chyba tydzień. Człowiek ciągle myśli o tym, żeby to wszystko do końca dobrze zgrać – mówi prezes Klubu Sportów Azjatyckich Atemi, Paweł Połtorzecki.
W Bielsku zobaczyliśmy ponad 350 zawodników z 30. klubów. Oprócz polskich karateków przyjechali także nasi południowi sąsiedzi: Czesi i Słowacy, a Serbowie i Gruzini z powodu problemów wizowych do Bielska nie dotarli.
– Gdyby Bielsko leżało w środkowej Polsce to na pewno uczestników byłoby jeszcze więcej, bo przecież wyjazd aż na południe to większe koszty. Z frekwencji jesteśmy jednak zadowoleni, bo w poprzedniej edycji zawodników było 280, więc widać wyraźny postęp – cieszy się prezes Połtorzecki, który w bielskim klubie zajmuje się również szkoleniem dzieci i młodzieży.
Co ciekawe, na III Grand Prix Bielska-Białej przybyła również nowa, potrójna mistrzyni świata w karate shotokan Daria Szulc, która swoje tytuły wywalczyła pod koniec września w meksykańskim Kankun.
– W Bielsku jestem po raz drugi, ale bardzo mi się tu podoba. W takich zawodach zawsze można liczyć na jakieś niespodzianki – mówiła indywidualna mistrzyni świata juniorek w kumite oraz drużynowa mistrzyni świata juniorek i seniorek również w kumite.
Święto dla Atemi
Bielskie zawody to dla karateków KSA Atemi wielkie święto. – Bardzo lubimy te zawody. Różnią się od innych, bo startujemy blisko domu, a dodatkowo możemy wejść wszędzie tam, gdzie inni nie mogą – uśmiecha się Rafał Waluś.
– Wiadomo, że lepiej jest na zawodach w Bielsku. Wystawiamy zawsze bardzo liczną reprezentację, a kibice pomagają dopingiem – tłumaczy Mateusz Tomiczek, który zwyciężył w kata w kategorii 14-15 lat.
– Więcej medali zdobyliśmy w tych najmłodszych kategoriach, bo mamy mniej juniorów. Rozpoczęliśmy działalność szkoleniową dzieci, dlatego też więcej sukcesów w starszych kategoriach będzie pewnie za kilka lat, jak te dzieciaki dorosną – mówi Połtorzecki.
Talent i praca na treningach już jednak przynosi efekty, gdyż karatecy bielskiego Atemi w klasyfikacji medalowej zajęli pierwsze miejsce zdobywając w 45. konkurencjach indywidualnych i 11. drużynowych – 13 złotych, 14 srebrnych i 18 brązowych medali. Drugie miejsce zajęli zawodnicy Nidan Zawadzkie (7 złotych, 7 srebrnych i 12 brązowych), a trzecie zawodnicy Klubu Karate Olimp Łódź ( 7 złotych, 4 srebrne i 2 brązowe medale).
Czytane 770 razy
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl
Drukuj >>Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Więcej >>
