REGION: BIELSKO-BIAŁA * ŻYWIEC * SKOCZÓW * CIESZYN * WISŁA * CZECHOWICE-DZIEDZICE * PSZCZYNA * KATOWICE * OŚWIĘCIM * KĘTY * WADOWICE * KRAKÓW * PÓŁNOCNE MORAWY
„STAN PODGORĄCZKOWY”

ODCINEK 9, CZĘŚĆ II

(archiwum)Sonda:

Kończą się wakacje. Czy dla Ciebie były udane?

Od: 26.08.2010

Czas wolny & Konkursy

Gołębie pokoju Katarzyna Górna-Oremus | 21.09.2009 (895)

Na placu Chrobrego w Bielsku-Białej zebrali się dziś miłośnicy pokoju. Każdy z nich usypał z prosa napis: pokój. Symbolika happeningu zorganizowanego przez 3falę jest jasna: Pacem in terris...

– Ludzkie życie jest najważniejsze. Jesteśmy tu po to, aby wyrazić swój sprzeciw w sprawie prowadzonych wojen i nienawiści. Pokój jest ważny. Utożsamiamy się z akcją – powiedziały nam dwie uczestniczki akcji.



Dzisiejszy happening doskonale wpisał się w Światowy Dzień Pokoju, który obchodzony jest właśnie 21 września. Przy tej okazji organizatorzy – 3fala, grupa lokalna Amnesty International oraz Fundacja „Inna Przestrzeń” - po raz kolejny przypomnieli o uciśnionych Tybetańczykach, którzy o wolność swoją i swoich bliskich walczą nieprzerwanie od 50 lat. 

 
– Podobne działania pozwalają nam zwrócić uwagę opinii publicznej na problem Tybetu. Spotkanie na placu to jednak nie wszystko. Przygotowaliśmy również trzy filmy, które zobaczy szersza publiczność. Jeden z nich ukazuje walkę z chińską cenzurą oraz wydarzenia, które rozegrały się w czasie igrzysk w Pekinie. Kolejny zaś traktuje o Panczenlamie, najmłodszym więźniu politycznym na świecie – opowiadał Piotr Cykowski, koordynator programu tybetańskiego Fundacji Inna Przestrzeń.




 
Dariusz Paczkowski z 3fali nie ma natomiast żadnych wątpliwości:
 
– Spotkaliśmy się tu w intencji pokoju. Ludzkie życie jest wartością najważniejszą. Każdy najmniejszy, pozytywny gest, uśmiech na twarzy, stanowi cegiełkę dla pokoju – mówił.

 

 
Kilkanaście usypanych z prosa napisów zniknęło w ciągu kilku minut, a to za sprawą gołębi, które w jednej chwili, skuszone pożywieniem, zleciały się na plac. Po czym, jak zauważyli zebrani na placu bielszczanie, niczym symbole pokoju rozpierzchły w cztery strony świata. Piotr Cykowski usypał wyraz: Pacem, co w klasycznym przekładzie języka łacińskiego oznacza pokój. „Pacem in terris” – jest więc doskonałym określeniem na dzisiejszy dzień.

Czytane 429 razy

Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl

Drukuj >>

<< Wstecz


Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się aby dodać komentarz.
Regulamin komentarzy >>

Liczba komentarzy: 3

>>42867osesek | 22.09.2009 21:22:27
krajan/widać,że na wsi mieszkasz,albo często bywasz i klub Gaja jest Ci bliski. Ale jakbyś miał z gzymsów i parapetów szpachlą zdzierać ten syf,który sie wgryza w farbe i malować to ponownie co roku,to byś zmienił zdanie.Ale gadac może tak tylko ten,którego problem nie dotyczy.
>>42864krajan | 22.09.2009 14:01:08
osesek / Podobnie, jak wygłaszanie takich jak twoje dyrdymałów
>>42863osesek | 22.09.2009 13:35:37
Ciekawe,kto posprząta tą nadmiarową porcję "kup" na placu. Za dokarmianie tych pasożytów, powinno sie karać.
Więcej komentarzy >>

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.