
W tym roku korowód kolędników wygrzewał się nie w promieniach słońca, tylko w blasku ogniska
Więcej >>Już wkrótce kolejna edycja „Operacji Południe”. Impreza przyciąga do Bielska-Białej tysiące turystów. W tym roku jednak zaczęło być o niej głośniej nieco wcześniej, a to za sprawą wystąpienia jednego z bielskich radnych.
Radny Janusz Okrzesik, na ostatniej sesji Rady Miejskiej, złożył interpelację w sprawie sprzedaży przedmiotów z faszystowską symboliką. Odczytał list, który został podpisany przez kilkanaście osób związanych ze światem nauki, sztuki i kultury. Wystąpienie wpisało się w działalność organizacji „Nigdy Więcej”, która od kilku miesięcy zabiega o zakaz sprzedaży takich gadżetów. Jej przedstawiciel Dariusz Paczkowski mówił: „Zwracamy się z prośbą o poparcie akcji mającej na celu usunięcie z serwisu aukcyjnego Allegro propagandowych materiałów neofaszystowskich i rasistowskich. Tu chodzi o wyplenienie handlu współcześnie wykonanymi replikami, a także gadżetami typu kubek ze swastyką, bo produkowanie i sprzedawanie nazistowskich pamiątek uważamy za propagowanie ideologii Hitlera.
Na sesji została przywołana militarna impreza, która jest jednym z największych tego typu przedsięwzięć w Polsce. Doszło do przypuszczenia, że sporne przedmioty można zakupić nie tylko poprzez internet, ale także w czasie trwania właśnie „Operacji Południe”. Co więcej radny Okrzesik poprosił prezydenta Jacka Krywulta o szczególne zainteresowanie problemem i podjęcie konkretnego działania między innymi poprzez wydelegowanie Straży Miejskiej, aby czuwała nad przebiegiem wydarzenia. Wszystko po to, aby zdławić nurt neonazizmu już w zarodku i nie pozwolić na dalszy jego rozwój w stolicy Podbeskidzia.
Wystąpieniem radnego oraz przywołaniem na sesji „Operacji Południe” był nieco zaskoczony jej pomysłodawca, a zarazem główny organizator Rafał Bier.
– Nie czuję się urażony, sprawa mnie nie dotyczy. W regulaminie imprezy, od samego początku jej trwania, jest wyraźnie napisane: Na terenie Zlotu obowiązuje całkowity zakaz propagowania idei totalitarnych poprzez używanie oznakowań, gestów oraz innych działań, które mogą prowadzić do skojarzeń z ideologiami nazistowskimi czy totalitarnymi pod rygorem natychmiastowego wydalenia z terenu Zlotu. Tego punktu rygorystycznie przestrzegamy – mówi Bier.
Podkreśla również, że nie spotkał się jeszcze z jego łamaniem. Zaznaczył jednak, że impreza jest tak duża i liczna, że nie sposób wiedzieć wszystkiego na bieżąco i mieć wpływ na to, co dzieje się na jej obrzeżach.
Skąd zatem przypuszczenie, że impreza może propagować nazizm, czy sprzyjać sprzedaży przedmiotów symbolice nazistowskiej?
– W pierwszej kolejności należy rozróżnić przedmioty o zabarwieniu historycznym, którym jest na przykład żelazny krzyż, a czymś innym jest natomiast swastyka – symbol nazizmu. I to ona jest zabroniona – tłumaczy organizator. – Kilka lat temu zrobiło się o nas głośno, gdyż na plakacie reklamującym Zlot pojawił się niemiecki transporter. Nie chodziło nam wtedy o propagowanie systemu, ale o podkreślenie rangi przedsięwzięcia. Pojazd widoczny na zdjęciu był jednym z nielicznych takich eksponatów na świecie. Chcieliśmy w ten sposób zasygnalizować, że impreza jest wyjątkowa i ciekawa.
Pana Rafała zastanawia jeszcze jedna kwestia. Dlaczego dopiero teraz, 11 miesięcy po zakończeniu ósmej edycji, mówi się o problemie. Przecież nikt wcześniej nawet o tym nie wspomniał. Co więcej bezpośrednio kilka dni po jej zakończeniu napływały same gratulacje za udane przedsięwzięcie.
Nie ulega jednak wątpliwości, że „Operacja Południe” to fantastyczna promocja Bielska-Białej. W ubiegłym roku na bielskie Błonia przybyło 30 tysięcy ludzi z całej Europy.
Tegoroczna, dziewiąta już edycja, która odbędzie się 1-2 sierpnia, będzie okazją do uczczenia 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz 65. rocznicy największych bitew na froncie zachodnim z udziałem Wojsk Polskich.
Na terenie bazy Zlotu wzniesione zostaną konstrukcje wież wartowniczych, wykopane rowy okopowe, rozciągnięte zasieki, wybudowane bunkry oraz postawione namioty wojskowe, a wszystko po to, aby stworzyć dla uczestników i widzów swoisty klimat z epoki umożliwiający wszystkim przeniesienie się w żołnierskie czasy. Tam też odbywać się będą pokazy m.in. sprzętu lekkiego i ciężkiego; artylerii przeciwlotniczej, samochodów wojskowych, czołgów, wozów.
Do akcji wkroczą Grupy Rekonstrukcji Historycznej, które przedstawią kilka scen batalistycznych z udziałem pojazdów militarnych.
Jednym z ciekawszych punktów programu Zlotu, niezwykle widowiskowym, jest parada pojazdów militarnych i wozów pancernych głównymi ulicami Bielska-Białej.
Czytane 5906 razy
Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.super-nowa.pl
Drukuj >>Liczba komentarzy: 32
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów.
Więcej >>Czy beskidzkie służby komunalne dobrze radzą sobie z mroźnym atakiem zimy?
Od: 25.01.2010